No, ten mu dojechał! Zaraz skoczy na starego!
I rzeczywiście, Batmanów dopaliwszy papierosa i odrzuciwszy niedopałek zaczął:
— Ślepcy! Letniskowi bywalcy! Nic tylko: „Ach, Kaukaz! Och, Kaukaz." Nie gańcie przyrody; ona jest piękna wszędzie. Trzeba tylko umieć patrzeć i mieć poczucie piękna. Teraz dam wam szkołę: co dwie godziny będziecie musieli wyskakiwać z sań na mróz i patrzeć przez godzinę na krajobraz, żeby poznać jego piękno.
— Och, ja już poznałem! — roześmiał się Beridze.
— Spójrzcie na zachód — powiedział Batmanów tonem rozkazującym. — Widzicie, słońca już nie ma, schowało się za pasmo wzgórz. A mimo to jeszcze jest obecne. Ono właśnie rozwinęło przed wami tę białośnieżną płaszczyznę. Jak można nie zachwycać się tą przygasającą jasnością, tak wyraziście uwypuklającą kontury wzgórz! Gdyby nasz naczelny inżynier rozumiał cokolwiek poza wykresami — dojrzałby wtedy i te gęste jodły, które na gałęziach jakby na dłoniach trzymają garście śniegu, i to płynne złoto promieni mieniące się wśród śniegu.